RSS

Co zrobić, aby kuchnia była bezpieczna dla dziecka?

WP.PL | 2012-09-27 (13:07) | 8 opinii

drukuj A A A

(fot. Thinkstockphotos)

Blisko 15 procent dzieci rocznie ulega wypadkom we własnym domu - co drugie z nich musi być hospitalizowane i niestety często takie zdarzenia kończą się tragicznie. Ta przerażająca statystyka sprawia, że powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na bezpieczeństwo maluchów w naszym najbliższym otoczeniu, zwłaszcza w miejscach gdzie są szczególnie narażone na wypadki.

Co czwarty domowy wypadek zdarza się w kuchni - w tym pomieszczeniu najczęściej dochodzi do poparzeń, upadków czy zatruć. Równoczesne przygotowywanie obiadu i opieka nad dzieckiem to zadanie niełatwe. Wystarczy chwila nieuwagi, by ciekawskie małe rączki zawędrowały do rozgrzanego piekarnika albo zaczęły manipulować pokrętłami od kuchenki. Wybierając sprzęt AGD warto więc zwracać uwagę na rozwiązania pozwalające zminimalizować kuchenne zagrożenia czyhające na małych odkrywców.

Stop oparzeniom
W przypadku piekarników, podstawowym i najbardziej powszechnym zabezpieczeniem, sygnalizującym pracę urządzenia jest podświetlane wnętrze. O ile jednak pięciolatkowi można wytłumaczyć, że w takiej sytuacji nie wolno dotykać urządzenia, o tyle dwulatek nie zrozumie zagrożenia. Dlatego przydatnym rozwiązaniem, spotykanym w nowoczesnych piekarnikach jest system zimnych drzwi. Wykorzystanie właściwości izolacyjnych nawet czterech szyb termo refleksyjnych czyni drzwi piekarnika zawsze chłodnymi, nawet gdy temperatura we wnętrzu osiąga wartość maksymalną. Dzięki temu dotknięcie szyby włączonego urządzenia nie powoduje oparzenia.

"Aby zapewnić większe bezpieczeństwo dzieciom w kuchni warto także zamienić tradycyjną kuchenkę gazową na nowoczesną płytę indukcyjną. Powierzchnia takiej płyty nie nagrzewa się, a gorąco jest jedynie w naczyniu do gotowania. Jeśli dziecko dotknie płyty ręką, nie ma ryzyka poparzenia. Urządzenie nawet jeśli jest włączone, zaczyna działać dopiero wtedy gdy umieścimy na nim metalowy garnek (patelnię, rondel, kawiarkę itp.). W sytuacji, gdy pozostawimy na nim przez roztargnienie jakiś drobny przedmiot (np. łyżeczkę), nie zacznie grzać. Płyty indukcyjne są więc najbezpieczniejsze dla rodzin z małymi dziećmi"- podpowiada Alina Chemperek-Gumiela, przedstawicielka Candy Polska, producenta urządzeń AGD.

Intrygujące przyciski i pokrętła
Maluchy uwielbiają przyciski, klawisze, guziczki i pokrętła. Mniejszy problem jeśli dostanie się w ich ręce pilot od TV lub telefon komórkowy, gorzej jeśli zaczną sprawdzać działanie kuchennych sprzętów. Z tego powodu m.in. kuchenki mikrofalowe posiadają funkcję elektronicznej blokady, chroniącą przed przypadkowym uruchomieniem przez dzieci. Aby umożliwić bezpieczne przygotowywanie posiłków i poskromić ciekawość małych rozrabiaków, w nowoczesnych kuchenkach gazowych coraz częściej stosowane są chowane pokrętła. Przydatnym rozwiązaniem, zwiększającym bezpieczeństwo wszystkich domowników, jest także zabezpieczenie przeciw wypływowe stosowane w płytach gazowych – system odcinający automatycznie dopływ gazu do palnika, gdy zgaśnie płomień.

Aby stworzyć dziecku bezpieczną przestrzeń należy przystosować mieszkanie w taki sposób, żeby wyeliminować źródła potencjalnych zagrożeń. Jeśli posiadane przez nas urządzenia AGD nie posiadają zabezpieczeń przed dziećmi, można dokupić specjalne dodatki. Na rynku dostępne są nakładki zabezpieczające pokrętła kuchenki, osłony płyty kuchennej czy zabezpieczenie przed otwarciem szuflad (gdzie często znajdują się ostre przedmioty bądź trujące detergenty).

Tego typu rozwiązania mogą pomóc w okiełznaniu ciekawości maluchów, ale nie zwalniają rodziców z konieczności sprawowania odpowiedzialnego nadzoru nad dziećmi. Na wypadki narażone są zwłaszcza maluchy, które zaczynają raczkować, a potem chodzić. Ich pomysłowość w pokonywaniu przeszkód i brak świadomości zagrożeń sprawiają, że nie wolno spuszczać ich z oczu i pozostawiać bez opieki.

oceń
4
2
Podziel się

Katalog produktów

Opinie

Ocena: +2 [2]
~Kpiarz [2012-09-28 20:22]

Proponuję wprowadzić obowiązkowe licencje na użytkowanie kuchni poprzedzone dwumiesięcznym kursem BHP i egzaminem państwowym prowadzonym przez licencjonowane ośrodki w kraju. Dodatkowo rodzice powinni posiadać dodatkową licencję MEN sygnowaną przez Rzecznika Praw Dziecka - oczywiście po kolejnym kursie ochrony dziecka przed schabowymi na palniku. W przyszłości proponuję podobnym systemem licencyjnym objąć uzytkowników schodów - to niezwykle niebezpieczne miejsce - zarówo dla dorosłych jak i dla dzieci i nie powinno pozostać bez nadzoru odpowiednich służb i organów państwowych - oczywiście kursy bezpiecznego korzystania ze schodów nie wymagają dwu miesięcy, wiec można je skrócić do dwóch tygodni i zwieńczyć obowiązkowym egzaminem, po którym kursanci otrzymają licensję upoważniającą do korzystania z klatek schodowych. Pomyślałem też o stopniowaniu uprawnień w tym zakresie - np. licencja na chody do 3 pięter, do 5 pięter i do 10 pięter - potwirdzone odpowienimi kategoriami uprawnień. Jak widzicie mam zadatki na ministeralne stanowisko wśród durniów poszukujących zagrożeń dla bezpieczeństwa dzieci i dorosłych - kretyńskich pomysłów mam dużo więcej niż udałoby się tu zmieścić - autora tego artykułu chętnie podszkolę w kretynizmach - będzie miał o czym pisać do końca życia - pokłady głupoty są nie do wyczerpania w tym kraju. Producentom "bezpiecznych" urzadzeń służę równie "mądrymi" radami - jak wam się podoba koncepcja kuchenki z identyfikacją linii papilarnych i kontrolerem uprawnień do uruchomienia automatycznie informujące lokalną Policję o próbach uruchomienia przez osoby nieupoważnione, zamki szyfrowe do pomieszczeń kuchennych, skanery tęczówek w patelniach, kranach z gorącą i zimną wodą (chroniące przed poparzenim dziecka lub zalaniem mieszkania), pralki uruchamiane metodą jednoczesnego przekręcania dwóch kluczy w specjalnych zamkach (co utrudnia nieupoważnione uruchomienie zagrażające życiu i zdrowiu dziecka), alkomaty w łóżeczkach dziecięcych automatycznie alarmujące Policje w przypadku stwierdzenia spożycia alkoholu przez rodzica lub opiekuna dziecka, itp, itd. Kreatywność w "trosce o poprawę bezpieczeństwa dzieci dorosłych" nie ma granic - wystarczy nieco głupoty i kreatywności, a do wszystkiego można przekonać głupiejące społeczeństwo wzmacniając swoją głupotę wynikami badań "amerykańskich uczonych" z University of Mount Stupid Corporation. Pozdrawiam ciepło - wasz przyszły Eurodeputowany z Komisji Bezpieczeństwa w Domu i Zagrodzie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [3]
~Matka [2012-09-28 19:54]

gorzej jak takie wychuchane dziecko pójdzie z wizytą do cioci, babci i tam sobie wszystko podotyka, bo można..... NIE..... DZIECKO TRZEBA NAUCZYĆ CO MOŻNA A CZEGO NIE, TO WYMAGA CIERPLIWOŚCI, ale można, ja wychowałam 3 dzieci, żadne z nich nie miało tzw. wypadku domowego, ale to wymaga uwagi !!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Taaa [2012-09-28 19:41]

Bo teraz się nie projektuje, tylko robi. Uczę projektowania, więc wiem i powiem: kuchnia czteropalnikowa z piekarnikiem, jaką znamy powszechnie, jest reminiscencją kuchni węglowej z żeliwnymi fajerkami. Ale przecież energię teraz doprowadza się kablem lub rurą, często elastyczną. Palniki z tyłu stołu kuchennego w dowolnej konfiguracji, z przodu miejsce na pracę, z dala od dzieci. Piekarnik wysoko i niezależnie, żeby nie wchodzić na czworaka (jak Sylvia Plath). Ale jeszcze jedna uwaga: kuchnia to miejsce pracy kucharki! Warto pomyśleć na przykład o takiej organizacji wspólnych posiłków, żeby każdy miał coś do zrobienia, razem z dziećmi, gośćmi, żeby siedzieć okół stołu razem. A na środku bezpieczne palenisko. Myśleć, qurcze!

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~yhy [2012-09-28 19:36]

taa bo dwuletnie dziecko dosiegnie mikrofali

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~yhy [2012-09-28 19:35]

taa bo dwuletnie dziecko dosiegnie do mikrofali

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~katrinna1 [2012-09-28 19:31]

Reklama sprzetu Agd??? czy artykół dla bogatych ,rodziców?

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~Monia XXXS [2012-09-28 19:07]

Tak,tak,tak najlepiej wszystko w domu pozmieniajmy,ja chętnie ale pod warunkiem ze becikowego musialabym dostać 20 000.Pozdrawiam serdecznie autora tej reklamy bo tak mozna nazwać ten artykół.

odpowiedz